Czas rozpocząć nowy rok, czy macie już jakieś plany górskie na ten rok? Moim zdaniem sztywnych planów nie ma sensu robić i właśnie dokładnie taka była pierwsza wycieczka w 2020 roku.
Koniec roku, a początek bloga... Dawniej często jeździłem obok pustego jeszcze zbiornika, w Świnnej Porębie, w wyższe góry. Zastanawiałem się jak będzie most wyglądał, gdy pod nim w końcu pojawi się woda. Aż w końcu zbiornik napełnił się wodą, pogoda w końcu po długim czasie miała dopisać, więc innej możliwości nie mogło być, jak decyzja, jedziemy. Dojeżdżamy chwilę przed świtem, w mroźny poranek zabieramy plecaki i ruszamy. Widok na miejsce startu, jak i ulubiony most :)