Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

Szczawnica urlopowo.

Obraz
Pierwszy raz w Szczawnicy byłem w październiku (to był 2007rok). Było zimno. Wyjątkowo nieprzyjemnie. Ale wtedy pierwszy raz i jedyny popłynąłem na tratwach spływem Dunajca. Dawno, dawno temu w ciepły październikowy weekend odwiedziłem ze znajomymi Pieniny (to zaś 2003, albo 4?), niestety tamtego roku pogoda nie dopisała (tego 2007mego) . Za to po kolejnych kilku latach gdy we wrześniu zawitałem do Szczawnicy, to pogoda dopisała niesamowicie. Tym razem to 2011rok.

Na grzyby/ach.

Obraz
Dziś tylko kilka zdjęć z grzybobrania. Najpierw jednak trzeba dojechać:

Niedzielna Jura spacerem.

Obraz
Kolega napisał mi kiedyś, że był blisko mnie, że był na Jurze. No tak blisko, ok godziny jazdy (w Beskid Mały np do Rzyk mam godzinę z kwadransem). No więc skoro mam tak blisko, to w niedzielę korzystając z pięknej pogody, zabieramy babcię i jedziemy zwiedzać zamki: Odbudowywane ruiny Zamku w Mirowie.

Na Jagnięcy.

Obraz
Obecnie od kilku lat nie jeżdżę w Tatry, ale kiedyś trochę ich zdeptałem. Dziś właśnie takie wspomnienie. Zaczęło się tak, że na forum GS koleżanka wrzuciła zaproszenie, że jadą w Tatry. A może to nie Pati a Zbig wrzucił zaproszenie? Już nie pamiętam, ale o dziwo żona się zgodziła na udział w takiej wycieczce, więc najpierw do nas przyjechała Skadi, by po chwili Zbyszek z Patrycją dotarli i  autem przemieszczamy się na parking obok wejścia na szlak. Krótkie pakowanie i ruszamy. Młodzi polecieli przodem, a my dostojnie za nimi. Szlak nocą nudny jak szlag ;) ale gdy w końcu zaczęło robić się jasno, to pierwsze widoki były zachęcające:

Beskid Śląski, czyli jak się do niego przekonać. Wspomnienia z 2016r.

Obraz
Powoli zacznę na bloga wrzucać zapisy starszych wycieczek, by mieć je "pod piórem" ;) Zacznę od jednego z fajniejszych rejonów. Jaki to rejon? Poczytajcie. W wakacje 2016r wyjazd na Małą, Wielką Fatrę nie wyszedł, więc mając wyjątkowo wcześnie grafik, rozpoczynam kusić Sokoła Fatrą na początek wrześnie. A tu zdziwienie, Tomek zaczyna marudzić. Że od dupy strony, że daleko, że chcę pętle zrobić...i rzuca pomysł na Morawski. Na co ja zaś kręcę nosem (dziś już nie pamiętam czemu mi się te pomysł nie podobał). No to Sokół mi piszę, jedźmy w okolice Brennej. Co ciekawe, te trasy miałem w planach na ten rok, więc się zgadzam. Wrzucam plan, Sokół potwierdza, że coś takiego będziemy szli. Choć z małymi korektami, min dowiaduję się, że nie samym szlakiem będziemy iść. Myślę ekstra! Oglądam prognozy i dupa zbita, pokazują, że akurat niedziela 4tego września ma padać. Ale to prawie dwa tygodnie, więc prognozy zostawiam na sam koniec. I całe szczęście, bo kilka dni przed prognozy zmi...

Zlot w Beskidzie Małym.

Obraz
Minął niecały miesiąc, gdy kolejny raz pojawiłem się w Małym Beskidzie. Mały...kiedyś nazwałem to nieduże pasmo (stąd nazwa Mały), Beskidem Ostrym. Ale zanim wyjaśnię tą nazwę, to zacznę od początku. W sobotę 8 września odbył się zlot z forum, na którym się udzielam (Góry bez Granic), w chatce pod Potrójną. Niestety tydzień przed zlotem wiedziałem, że nie dam rady ruszyć z główną grupą, ba nie dam ruszyć za dnia, więc start zaczął się po ciemku, samotnie.

Beskid Żywiecki - klasyczna klasyka.

Obraz
Spisałem już wspomnienia z klasycznej wycieczki w  Beskidzie Śląskim  ,więc przyszedł czas na takie samo miejsce w Beskidzie Żywieckim. Choć, zaznaczę, każdy ma swoje topy miejsc w górach. Więc to co dla mnie będzie nr1, dla Ciebie może nawet nic nie mówić. Ale o halach odwiedzonych w tej relacji, słyszał pewnie każdy, kto lubi wędrówki górskie, nawet jak jeszcze tam nie był. Rysianka - Lipowska - Boracza.