piątek, 26 czerwca 2020

Najwyższe szczyty polskich pasm górskich.

Czyli mój spis gdzie byłem. I kiedy, oraz czy jest z tego momentu zdjęcie, oraz czy pisałem o tym relację. Post będzie raz na kwartał uaktualniany.


poniedziałek, 15 czerwca 2020

wtorek, 9 czerwca 2020

Śladem historii i dolin, czyli w Niskim Beskidzie.

Przez cały tydzień, dzień po dniu, a nawet dwa-trzy razy dziennie, wchodziłem na strony różnych prognoz pogodowych. Pierwsze prognozy, te tydzień wcześniej mówiły o deszczowym dniu, potem zrobiło się jednodniowe okno pogodowe, które jednak przesunęło się na sobotę, a prognozy na niedzielę, zaczęły pokazywać burze. Cały dzień, potem popołudniu i potem...to samo. Jedna, jedyna pokazywała, ta na której od lat najbardziej się opieram, w sobotę, że burzę będą, ale po 15tej. Decyduje się mimo to pojechać, z nastawieniem, na spędzenia całego dnia w górach i zejściu w porze zachodzącego słońca, więc biorę przeciwdeszczową kurtkę.
Jak sądzicie, zlało mnie?

sobota, 16 maja 2020

Góra Bordowicza - DG kawałek szlakiem Metalurgów.

Od kilku lat chodzi mi po głowie przejście szlaku Metalurgów, który biegnie z Maczek (Sosnowiec) do Gołonoga (Dąbrowa Górnicza). Dziś przejdę nim kilka kilometrów, w obrębie Dąbrowy Górniczej.
Pierwszy odcinek, z Maczek przeszedłem kilka lat temu ( Maczki - Cieśle w Sosnowcu ), a o szlaku dowiedziałem się wchodząc na Wzgórze Gołonowskie, gdy przy ścieżce zobaczyłem czarny szlak.

poniedziałek, 11 maja 2020

A nie mówiłem? To Beskid Ostry!

Tradycyjnie, gdy tylko zaczynam myśleć nad wyjazdem w góry, piękne prognozy pogodowe w ostatnim momencie odwracają się ode mnie. Tak również jest i tym razem... Więc i my zmieniamy o godzinę wcześniej wyjazd, by zdążyć przed prognozową burzą popołudniu.

czwartek, 30 kwietnia 2020

Jak stracić serce do Tatr? Wspomnienie z 2015roku.

Niby rok później pojechałem na Siwy Wierch...niby w planach były jeszcze Tatry, ale to własnie na tej wycieczce coś we mnie pękło. A zaczęło się dość dobrze.
Rodzina siedzie w górach, ja pracuję, ale mam wolną sobotę, po weekendzie nawet są w planach 3 dni rundy po Tatrach. Rano rzucam koledze hasło, że chyba pojadę na wieczór w Tatry, by z rana ruszyć wyżej. Kolega odpisuje, a może zamiast jechać wieczorem, to pojechać tak, by wcześnie z rana być już pod szlakiem?

wtorek, 28 kwietnia 2020

Pustynia Błędowska od Czubatki.

Budzimy się rano, za oknem słońce. W planach góry. Ale kurcze zimno jest...więc zjadamy na spokojnie śniadanie i po nim zaczynamy się zastanawiać, gdzie jechać. Zimno i brak miejsc do zjedzenia obiadu, brak zapasów kiełbasek na ognisko (plus urlopowa niewiedza, że to niedziela handlowa), powoduje, że na hasło Pustynia, zmieniamy plany. W końcu ileż można łazić po górach ;)

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Wiosna w buczynie, część druga.

Spacerów ciąg dalszy. Rodzinie spodobały się zdjęcia z buczyny, więc po obiedzie decyzja, jedziemy.
Czym się będzie różnić? Zakładam dziś tele-obiektyw i trochę spłaszczę perspektywę. No i jesteśmy wcześniej, więc jest inne światło, zresztą słońce dziś takie zamglone...

niedziela, 26 kwietnia 2020

Poszukiwanie wiosny w górach.

Jak nigdy, miałem na ten rok plany dość konkretnie narysowane. Pod pory roku, miesiące... Niestety ale w marcu nadeszła pandemia, zakazy, ograniczenia i właśnie w tym miesiącu pierwsza pozycja wyleciała z listy. Kwiecień podobnie, zupełnie inne plany były na ten miesiąc, bo miałem nadzieję, na rodzinne wycieczkę...
W końcu zniesiono zakaz poruszania się, zniesiono zakaz wstępu do lasów, więc wpierw skorzystaliśmy z możliwości spacerów po lasach, a ja liczyłem, że prognoza pogody na sobotę będzie na tyle łaskawa, że pojadę w góry.