wtorek, 11 lutego 2020

Ulubione miejsce w górach. Moje.

Chyba każdy ma swoje ulubione pasmo, może górę, w każdym bądź razie miejsce, do którego lubi wracać. Moim takim miejscem, jest hala Jaworowa. Więc gdy po nikłej zimie śniegu znów sporo nasypało (ale nie na nizinach), to zmieniam plany z mało uczęszczanego szlaku, bo co to za przyjemność torować w śniegu. Gdy dzwonię do schroniska na Rysiance, zostaję poinformowany, że szlak ze Złatnej jest przetarty (to wiem z informacji z fejsbuka), ale nie znajduje żadnej informacji o szlaku z Żabnicy, w schronisku też nie wiedzą czy jest przetarty. Trudno, będzie ciężko...

poniedziałek, 13 stycznia 2020

Wodospad i grota czyli Beskid Mały na początek roku 2020.

Czas rozpocząć nowy rok, czy macie już jakieś plany górskie na ten rok?
Moim zdaniem sztywnych planów nie ma sensu robić i właśnie dokładnie taka była pierwsza wycieczka w 2020 roku.

środa, 18 grudnia 2019

podsumowanie 2019

Czas zrobić powoli podsumowanie mijającego roku.
Był to dla mnie owocny rok, jeśli chodzi i o same góry i o urlop letni. Urlop jesienny niestety był za to słaby.


niedziela, 24 listopada 2019

Beskid Mały, Pasmo Żurawnicy.

Minął pomarańczowy październik i nastał ponury listopad. Nic nikomu się nie chce, ale nic dziwnego, gdy dni są coraz krótsze, robi się zimno, wokoło ponuro...normalnie deprecha.
I mnie chyba nawiedził stan depresyjny, a przynajmniej taki, kiedy dwa razy się już szykowałem na wycieczkę w góry i...dwa razy nigdzie nie pojechałem. Ale w końcu trzeba się otrząsnąć i ruszyć swoje cztery litery!

środa, 23 października 2019

Spacer po dywanach z liści w Beskidzie Śląskim.

Beskid Śląski kojarzy się większości jako najbardziej zurbanizowane góry. I jest to prawda, bo przecież to w nim jest kilka całkiem sporych miejscowości nastawionych na turystykę, jak choćby Ustroń, Wisła czy Szczyrk, które zarówno latem jak i zimą są tłumnie odwiedzane. Z racji bliskości aglomeracji Śląsko-Zagłębiowskiej bywa często wybierany. Plusem poza bliskością, jest kilka kolejek, którymi można wjechać na szczyty, co np dla rodzin z dziećmi, jest dużym udogodnieniem (Czantoria, Soszów, Skrzyczne czy Szyndzielnia). Ma to też minusy, jakimi są spore ilości turystów na szlakach, czy też korki na głównych drogach.
Ta bliskość była też powodem, dlaczego w pewien dzień tygodnia ruszyliśmy na mały spacer właśnie w Beskid Śląski. A gdzie to przeczytajcie dalej... :)