Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2018

Beskid Śląski - klasyk klasyczny.

Obraz
Gdyby nie wirus, koronowirus, pisałbym relację z mało znanych szlaków. Niestety z wycieczki nic nie wyszło, a pogoda dopisała jak nigdy, więc trudno, znowu wrócę do czasów ciut, minionych. Pod koniec maja miała być świetna pogoda. I była. Od razu uprzedzę, pamiętam, że nas spiekło...

Zachód słońca w lany poniedziałek.

Obraz
Nie tylko samymi górami człowiek żyje. Lubię zachody, wschody pooglądać, choćby z osiedla. Dziękuje.

Majówka w górach oraz wschód słońca na Hali na Muńczole.

Obraz
Majówka. W tym roku można było mieć 9 dni wolnego. No cóż do tych szczęśliwców nie należę, ale tak trochę z niej skorzystałem. Rodziną na raty dojechaliśmy na bazę, by już w święto Pracy być razem. Dzień ten należał do spotkań rodzinnych, wypoczynku, opalaniu się i takich tam malutkich przyjemności. Pogoda wręcz wakacyjna. Nigdy jeszcze tak wcześnie na naszej bazie nie było zielono: