Posty

Wyświetlam posty z etykietą Miasta

Białystok. Oraz okolice - Twierdza Osowiec.

Obraz
Kolejna garść wspomnień z...o, mają blisko dwadzieścia (19) lat. Późna wiosna 2006, lub wczesne lato. Jedna z kilku wizyt u znajomych w Białymstoku.

Kraków pewnego upalnego dnia

Obraz
Na koniec wakacji podjechaliśmy do Krakowa, wycieczka odbyła się w pewną upalną sobotę. Pojechaliśmy na krótki spacer po mieście, oraz na...pewną atrakcję dla jednej osoby z naszej rodziny.

Śląskie rynki

Obraz
Pomysł na tą wycieczkę rzuciła żona - a może pojedziemy zobaczyć jakieś ładne miasto w okolicy? Potem wrzuciła w neta pytanie o najładniejsze śląskie rynki i pojechaliśmy.

Palmiarnia w Gliwicach.

Obraz
Ostatnia wizyta w Sosnowieckim  Egzotarium  przypomniała mi, o braku wpisu dotyczącego wycieczki w Gliwickiej Palmiarni, do której zresztą zagłębiowski obiekt był często porównywany. W Palmiarni byliśmy dwukrotnie, zdjęcia mam właśnie z tej pierwszej wycieczki, zresztą i wrażenia najfajniejsze też zrobiła pierwsza wizyta. W Gliwickim miejskim parku pierwsze szklarnie powstały w roku 1880, natomiast obiekt, który można zwiedzać, choć wielokrotnie przebudowywany, to powstał w roku 1924. Podzielony jest obecnie na pięć pawilonów, mieszczących ponad 5600 roślin (niektóre mają 150lat - choć na wejściu znaleźliśmy drzewo opisane na wiek 200 lat), oraz różne zwierzaki. Tyle z krótkiego opisu, teraz czas na zwiedzanie. Największe wrażenie robi wysokość - szczególnie, że stosunkowo niedawno byliśmy w starym Sosnowieckim Egzotarium, które było dużo niższe; co zresztą finalnie doprowadziło do zburzenia i postawienia nowego budynku. Obiekt jest podzielony na pięć pawilonów. W pierwszym pa...

Objazdówka po Budapeszcie - 2012 rok.

Obraz
Dziś wspomnienie jedynej mojej wizyty na Węgrzech, jednej z pierwszych moich zagranicznych wycieczek, wcześniej jedynie byłem w Czechach dwukrotnie (Ostrawa i Czeski Cieszyn), oraz na krótkich wycieczkach podczas praktyk studenckich (Słowacki Raj, oraz króciutki spacer po Heringsdorfie).

Bytom i Czeladź wiosennie. Familoki w Zagłębiu?

Obraz
Na kolejne ciepłe dni trzeba trochę poczekać. Po kilku dniach ciepła jakie nas odwiedziło na początku marca, budząc się w kolejne dni widzimy białe g...o na trawie i to nie chce zniknąć od razu.... Temperatura też znów wraca w okolice bliskie zera... (to relacja wydzielona z opowieści o  spacerach na Jurze ).

Ogrody Świateł.

Obraz
Podobno w obecnym sezonie jest w kraju rekordowa ilość "Świetlnych Ogrodów"... my tymczasem wybraliśmy się do nich pierwszy raz.

Katowicka starówka - Śródmieście.

Obraz
Oprócz wycieczek górskich, czasem też odwiedzamy miasta. Te najbliższe nam, czy to w sensie odległości, czy też związane z zamieszkaniem już pojawiły się na blogu. Teraz czas na coś z zagranicy. Katowice 😉 

Weekendowy wypad do Ameryki...

Obraz
To znaczy nad Amerykę a dokładniej nad staw Amerykan w Złotym Potoku.

Cieszyn i Milówka na koniec urlopu.

Obraz
Jedno ze starszych miast na śląsku, Cieszyn, czyli polska część miasta, to nasz cel, na leniwy popołudniowy spacer. Panorama na Czeski Cieszyn - w tle Beskid Śląsko-Morawski.

Korčula - mały Dubrownik.

Obraz
Przed nami, za Kanałem Pelješacki, jest wyspa, więc pewnego dnia postanawiamy się na nią wybrać. Jest tam kilka miejscowości, my wybieramy zwiedzić dziś miasto na które co dzień patrzymy - Korčule, zwaną małym Dubrownikiem.

Zoo w Ostrawie, czy warto pojechać?

Obraz
Dziś wybieramy się za granicę!  Jedziemy do Ostrawy w Czechach, zwiedzić, podobno świetne zoo.

Będzin - spacerem.

Obraz
Miałem nie pisać tej relacji, ale stwierdziłem, że skoro o okolicach było kilka słów, to z tego spaceru też wrzucę fotorelację. Zapraszam do Będzina.

Podwórka w mieście.

Obraz
Miała być lajtowa wycieczka w góry...potem miał być odpoczynek i ewentualnie ciacho z kawą na mieście. W sumie to właśnie i ciacho z kawą też były. Był jednak i spacer i...zwiedzanie...

Podróż po Polsce stopem.

Obraz
Stop. Czyli forma podróżowania, zwana łapaniem okazji. Szkoda, że tak późno poznałem, tą formę podróżowania. Dopiero gdy miałem już dwudziestkę na karku...ale na wszystko przychodzi czas, więc wcześniej pewnie nie byłoby i z kim jeździć. Pierwszą podróż odbyłem do kolegi, za Radomsko. Od razu musiałem jechać samemu, reszta ekipy jechała w parach. Dojechałem zachwycony tą formą podróży... Więc zacząłem coraz częściej ją wykorzystywać. Wycieczka w góry? Idę wyciągać kciuka. Wycieczka do Krakowa, tak samo i to jedyny kierunek, na którym mi się bardzo ciężko łapało okazję, stąd podczas opisywanej podróży w Bieszczady, odcinek Olkusz - Kraków wykorzystywałem jeżdżące Busy, koszt parę złotych pozwalał zaoszczędzić czas, jaki człowiek musiałby stracić na próbę złapania okazji. Ale wyjazd w Bieszczady to jedna z ciekawszych wypraw, przygód, jakie przeżyłem, do tego za grosze. Choć długi to odcinek, to nie był jednak, mój najdłuższy wyjazd z wykorzystaniem stopa. Była to podróż na północ kraju.

Promem do Kazimierza.

Obraz
To co nam się nie udało felernym poniedziałkowym popołudniem, zamierzamy zrealizować przy okazji powrotu. Więc znów pokonujemy drogę do Magicznych Ogrodów. A potem, w drogę! Żegnamy się z właścicielami sklepu ze wszystkim/kempingu i pensjonatu U Kraka i jedziemy po telefon. Następnie, skręcamy z głównej drogi, bo naszym celem jest przepłynąć Wisłę promem. Ostatnie metry jedziemy po drodze z betonowych płyt, autem trzęsie okropnie, ale dojeżdżamy. Prom pływa, właśnie jest w połowie rzeki: Chwilę czekamy, ja w między czasie odblokowuje telefon. Za nami podjeżdża auto, z...kolejną rodziną z pensjonatu 😀. Prom dopływa z powrotem, więc wjeżdżamy na niego i prom rusza, nas przeprawić. Wysiadamy i zaczynamy rozmowę, która się bardzo miło zaczyna, bo pan się pyta ile dziecko ma lat? Mówię, że jest o rok starsze i trzeba ją policzyć, a facet się śmieje, oj nie umiesz pan kłamać. I nie bierze opłaty za młodą, również i drugie auto dostaje taką promocję. I tak sobie płyniemy i rozmawiamy.  C...