Posty

Wyświetlam posty z etykietą Beskid Żywiecki

Biwak z jajecznicą

Obraz
Wyjazd w stylu mikroprzygody.  Jeszcze o 16 robiłem zakupy, bolała mnie głowa i myślałem by wyjazd odpuścić. Jednak o 17 ruszałem w kierunku gór...

Rachowiec - jedna z ostatnich plam w Beskidzie Żywieckim

Obraz
Minęła wiosna, rozpoczęło się lato i wakacje, więc stwierdziliśmy z Markiem, że czas wziąć rodziny na ognisko w górach.  Najlepiej gdzieś, gdzie nie będzie się długo szło, z fajnymi widokami. Prognozy przez tydzień były super więc czekamy na niedzielę.

Majówkowy Beskid Żywiecki i ciut zagranicy

Obraz
Majówka święto grilla, postawiamy spędzić w naszej bazie. To znaczy ja jak zwykle z doskoku, ale zawsze jakąś kiełbasę zjem, na góry się popatrzę zanim na drugiego będę musiał wrócić do domu i pracy. Może nawet na jakiś spacer się przejdę/dziemy.

Powitanie wiosny na szczycie o wschodzie...

Obraz
Pierwszego dnia wiosny przypomniałem sobie fajną wycieczkę, jako lata temu odbyłem z ekipą z forum Góry-Szlaki.  Pojechaliśmy na wschód słońca na Pilsku.

Beskid Żywiecki - zimowa Mała i Wielka Rycerzowa

Obraz
Trochę już jest nudne narzekanie na obecne zimy. Nudne, ale zupełnie mnie nie ciągnie chodzić zimą w błocie, więc gdy tylko wraca mróz i spada śnieg odpalam prognozy szukając słońca. W planach były albo Sudety albo Beskid Wyspowy...

Beskid Żywiecki na początek roku - Rysianka na poprawę

Obraz
Jako, że dwa lata temu zabierając chłopaków na Rysiankę zabrakło nam widoków to w planach na styczeń miałem powrót tu - o ile się nadarzy dobra pogoda. I dziś właśnie postanawiamy wrócić tu, tą sama trasą; zresztą dokładnie taką samą, jak 5 miesięcy temu przemierzaliśmy rodzinnie.

Beskid Żywiecki - klasyk w wersji rodzinnej - Rysianka, Lipowska...

Obraz
Na zakończenie kalendarzowego lata, wspólnie z moimi dziewczynami pojechaliśmy na spacer w klasykę Beskidu Żywieckiego. Na szlak trzech hal.

Beskid Żywiecki - Hala Kamińskiego i Mędralowa

Obraz
Po majówce, czas na kolejną wycieczkę rodzinną i ognisko, więc podsyłam znajomym propozycję trasy i teraz pozostaje liczyć na dobrą pogodę - ta według prognoz ma być dobra. 

Beskid Żywiecki - Słowianka ze Skałą

Obraz
W końcu nadszedł ten dzień - na pierwszą rodzinną wycieczkę w góry. No to ruszamy!

Nie K2 a Alaska na Pilsku z bonusem w postaci niesamowitego niewschódu słońca

Obraz
Gdy w listopadzie udało mi się zimę przywitać w górach, nie spodziewałem się, że kolejne spotkanie z nią będzie prawie dwa miesiące później. Ale tradycji musi stać się zadość - jak jest ładna pogoda - pracuję lub mam inne obowiązki. Gdy mogę jechać to prognozy nie dają żadnych szans na słońce, ładną pogodę. I tak zleciał grudzień i prawie cały styczeń, ale na samo koniec miesiąca jednak się ruszyłem, choć znów tradycja dała o sobie znać. Dzień przed wyjazdem prognozy nieco się popsuły...co jednak wyszło na plus!

Krótka wędrówka po górach z garbem i biwak w górach.

Obraz
Zimna wiosna oraz inne obowiązki spowodowały, że zamysł górskiego biwaku przeniesionego z jesieni, znów został odłożony na zaś.  W końcu jednak przychodzi odpowiedni moment, choć już latem - jest wolny weekend, ma być ciepło ale nie upalnie i ma nie być deszczu, więc...jadę na biwak!

Szydercze okno pogodowe w górach

Obraz
Na trzecią wycieczkę górską w tym roku jadę tym razem z kolegami, Markiem oraz Marcinem.  Po ponad miesiącu śledzenia prognoz, te przez ostatni są dla nas łaskawe - ma być w niedzielę okno pogodowe, więc czas w góry!

Ostatnia biała plama wymazana w Beskidzie Żywieckim.

Obraz
Beskid Żywiecki to moje ulubione pasmo górskie. Góry, po których pierwszy raz wędrowałem za małego z rodzicami, to w nie jeździliśmy ze znajomymi na różne wycieczki. To od wejścia na Pilsko, niejako wróciłem w góry. Na pytanie o ulubione miejsce w górach - kiedyś odpowiadałem - Rysianka. Góry, które znam dość dobrze, ale jednak jest jeden rejon, który był dla mnie białą plamą... To Mędralowa. Na którą wybrałem się w niedzielę...

Percią Akademików na szczyt Babiej Góry.

Obraz
Babia Góra, góra symbol dla sporej części turystów, dla innych...nudna. Jaka jest dla mnie? Na pewno jest najwyższym szczytem Beskidów i to na nią dziś idę 😉

Cieszyn i Milówka na koniec urlopu.

Obraz
Jedno ze starszych miast na śląsku, Cieszyn, czyli polska część miasta, to nasz cel, na leniwy popołudniowy spacer. Panorama na Czeski Cieszyn - w tle Beskid Śląsko-Morawski.

Biwak w górach.

Obraz
W końcu się udało. Nie było wycofu, choć blisko było, niewiele brakowało, a spakowany plecak trzeba by rozpakowywać, to koniec końców się udało. Po wielu latach spędziłem noc w namiocie! Zdjęcie z telefonu.

Zielono mi w Beskidzie Żywieckim - szlakiem polan na Jastrzębicę.

Obraz
Po urlopie wracam do pracy i dostaje pytanie od kolegi - gdzie się kręcisz. Odpowiadam - w pracy 😁, a zdjęcia są z soboty...właśnie skończyłem krótki urlop. Kolega odpowiada, a bo myślałem, że dziś gdzieś łazisz, bo ja zaczynam tydzień urlopu. No to w mojej głowie się kluje pomysł. Pytam się, a co robisz w czwartek? Bo mam wolne...i może pojadę w góry...

Skąd te góry? Krótka historia; moja.

Obraz
Miał to być krótki spis miejsc, krótkie wspomnienia z wycieczek, które kiedyś dawno odbyłem...a o których nie pisałem wcześniej relacji, często mając mało, lub wcale nie mając zdjęć. Jednak z czasem, odnajdując część zdjęć, krótki spis rozszerzył się o coraz więcej słów, coraz więcej opisu, stąd w sumie będzie to moja odpowiedź, czemu dziś tak lubię góry, czemu ciągle to w nie jeżdżę... Zapraszam: Rok 2000, ruszam w dorosłość 😉

Orawa - czyli Beskid Żywiecki za naszą granicą. 2016.

Obraz
Gdy pierwszy raz ruszyłem na Małą Fatrę, to moją uwagę zwróciły już zaraz za granicą wzgórza i góry otaczające Nowoć (słow. Novoť), słowacką wieś leżącą po drugiej stronie granicy. Wkrótce pojechałem drugi raz i postanowiłem, że jak będę na bazie, to kiedyś tu podjadę i się przespaceruje.

Spacer na Wielką Rycerzową - 2015r.

Obraz
Późną wiosną i latem 2015 roku sporo czasu spędziliśmy na naszej bazie. Rok wcześniej nasza rodzina się powiększyła i właśnie pierwszą wspólną wycieczką całej rodziny, w liczbie trzech osób, był wyjazd majowy do bazy. Od roku, poza jednym wyjazdem, w worek Raczański, nigdzie nie jeździłem, więc oglądając na co dzień okoliczne góry, ciągnęło mnie w nie. Wpierw wybrałem się na Romankę, a później zabrałem żonę na mały spacer.