Posty

Wyświetlam posty z etykietą bałkany

Kotor podczas powrotu do domu

Obraz
Generalnie nie lubię jeździć w miejsca bardzo znane i polecane, szczególnie w sezonie, ale z drugiej strony jak się jest blisko to czemu nie odwiedzić takiej atrakcji? W Czarnogórze jednym z takich miejsc jest Kotor.

Albania - krótka, króciuteńka wizyta ale z przygodą - czyli jak chciano nas oszukać

Obraz
Mimo, że Ulcnij i okolice zamieszkują w większości Albańczycy, więc już sama wizyta w tym mieście pozwala odczuć albański klimat, to przed wyjazdem bardzo mocno liczyłem na jednodniową wycieczkę do tego kraju. Mieszkać tak blisko i nie zajrzeć? Bo granica z Albanią w linii prostej, do najbliższego punktu to tylko 3 km od naszych kwater, a do przejścia drogowego ok 31km, więc żal by było tam nie wyskoczyć.

Czarnogóra - Ulcnij oraz okolice

Obraz
Po trzech pobytach w Chorwacji, w tym roku naszym celem na urlop wakacyjny jest Czarnogóra. Do której mieliśmy pojechać rok temu, (w 2024tym). 

Kolejne Bałkańskie wakacje - dojazd sam w sobie to przygoda

Obraz
Gdy rok temu w dzień wyjazdu musieliśmy zmienić plany z powodu braku ważnego dowodu córki, bardzo żałowałem, że nasz plan nie wypalił. I mimo, że w Chorwacji też było fajnie, postanowiłem sobie, że za rok wrócimy do kraju, w którym wtedy planowaliśmy nasz urlop. Choć tydzień upałów w Chorwacji nam tak dopiekł, że zaraz po wakacjach to się zarzekaliśmy - nigdy więcej wyjazdu w wakacje nad Adriatyk! Ale gdy zimą kolega zadał pytanie czy jedziemy razem na letni urlop? to pytanie było tylko gdzie. A on mówi, to może tam, gdzie nie dotarliście??? No to jedziemy!

Sveti Juraj i Nehaj - co to i gdzie to

Obraz
Wiadomo, urlop to odpoczynek, plaża, kąpiele w morzu i te słoneczne.  Oraz zwiedzanie.

A jednak Bałkański urlop

Obraz
Gdy tylko zobaczyłem tą kontrolkę, to myśli się stały od razu czarne. Przed zjazdem z autostrady ma być stacja benzynowa więc postanawiam na nią zjechać, zresztą i tak musieliśmy zatankować. Po tankowaniu otwieram maskę i przegląd silnika. Przy okazji sprawdzam olej - jest więc dzwonie do mechanika. Zostaję uspokojony, że jeśli silnik nie szarpię (nie szarpię), ani nie traci mocy (nie traci) to jechać. Bez paniki. No to jedziemy. Bez paniki.

Nam urlop nie pisany

Obraz
Spokojny urlop nam w tym roku nie pisany. To od razu warto zaznaczyć. Bo gdy w końcu przychodzi ten dzień, kiedy po pracy chcesz wrócić do domu tylko po to by spakować bagaże do auta i ruszyć na wyczekane i wymarzone wolne a tu nagle dostajesz wiadomością w łeb...że jednak nie, nie pojedziemy! - to pozostaje się tylko załamać!!!  Czy takie widoki: w tym roku to nie dla nas? No dobra, jak widać, jednak mimo, że wszystkie plany wzięły w łeb, to jednak gdzieś pojechaliśmy...

Wszystko co dobre, szybko się kończy - powrót...

Obraz
Ten wpis będzie krótszy, no bo powrót już odbył się bez wielkich przygód. Wracamy, tym razem promem na stały ląd.

Korčula - mały Dubrownik.

Obraz
Przed nami, za Kanałem Pelješacki, jest wyspa, więc pewnego dnia postanawiamy się na nią wybrać. Jest tam kilka miejscowości, my wybieramy zwiedzić dziś miasto na które co dzień patrzymy - Korčule, zwaną małym Dubrownikiem.

Bo urlop to nie tylko plaża ;)

Obraz
Pelješac, drugi po Istrii półwysep chorwacki. Długi na 66km, górzysty kawał lądu, przez całą jego długość ciągną się Wężowe Wzgórza, z najwyższym szczytem Górą Świętego Eliasza ( Sveti Ilija 961 m npm), na którego od momentu rezerwacji kwatery na wakacje, mam wielką ochotę. To mój główny cel, poza plażą.

Czas na odpoczynek od gór. Wakacje!!!

Obraz
Są. Wymarzone. Wyczekane. Wakacje, urlop, wypoczynek...a nie...były... Bo dziś już to historia, jednak gdy się obudziłem pierwszego dnia urlopu, czuje radość...oraz lekki strach.