Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2022

Podsumowanie 2021.

Obraz
Zbliża się koniec roku. Warto zrobić podsumowanie. A więc... Jak każdy rok, był...dla mnie bardzo ciekawy. Zaczął się dla mnie dość późno, bo dopiero na sam koniec stycznia. Były dwa miesiące, podczas których siedziałem w domu. Mimo, to, był to bardzo owocny rok, jeśli chodzi o ilość wycieczek, o zmianę podejścia do ich formy, oraz z powodu spełnienia kilku swoich marzeń. Był to też rok wspomnień, które nagle wróciły...co też przyczyniło się do spisania, już chyba wszystkich (no prawie, w każdym razie, wszystkich tych wycieczek, do których wracam co jakiś czas w myślach), wycieczek górskich, których nie miałem spisanych, oraz wrócenie do dwóch opowieści, które mi chodziły po głowie i których zarys był, ale nie miałem wcześniej na nie pomysłu. Były też porażki, ale te niewielkie... Jednak dziś tylko szybki zarys tegorocznych wycieczek.

Rodzinny, zimowy spacer na Klimczok.

Obraz
Trzy dni, po samotnej wizycie w Górach Sowich, namawiam moje dziewczyny na wspólną wycieczkę w góry. W niedzielę ma być lampa, od kilku dni temperatura dominuje blisko zera, więc zakładam (po zerknięciu na prognozy), że u góry jest zima, licząc na śnieg. To teraz muszę wymyślić jakąś trasę, coś nie za ciężkiego... Podrzucam pomysł na wjazd kolejką na Szyndzielnie i spacer na Klimczok i...trafiam w gusta idealnie 😀 Ta kolejka przeważa od decyzji, więc pozostaje ustalić tylko, o której godzinie trzeba wstać. Od razu zaznaczam, to spacer, więc więcej będzie zdjęć niż chodzenia 😉

Rozpoczęcie nowego roku, w nowym paśmie.

Obraz
Miniony rok był, dla mnie dość szczególny. Rok, który okazał się dla mnie rokiem wspomnień (już więcej odgrzewanych wspomnień nie spiszę; raczej 😉 ). Również górsko był to udany rok i tak na prawdę żałowałem trochę jednego - że nie dotarłem w żadne nowe pasmo górskie. Dlatego nowy rok postanowiłem właśnie od odwiedzin, w takim, nowym dla mnie paśmie!