Posty

Połoniny...w Tatrach. Ale nie tylko...

Obraz
No to wróciłem w Tatry. Bo gdy ponad dekadę temu wróciłem do chodzenia po górach, dość szybko przerzuciłem się z Beskidów na najwyższe polskie góry. Latem, jesienią, zimą, wiosną. Może nie przeszedłem wszystkich szlaków w polskiej części pasma, ale większość, raz pojechałem w Wysokie na Słowacji z kilkoma osobami z forum, a potem zacząłem poznawać Fatry, oraz nieznane mi rejony Baskidów i Tatry...zacząłem pomijać w swych planach. Ostatnią wycieczkę w Tatry odbyłem cztery lata temu na  Siwy Wierch . Rok wcześniej, od wycieczki na SW, na Bystrej gdy zobaczyłem jak wąskie w tamtym miejscu jest to pasmo, straciłem całkiem do Tatr serce. Mijał rok za rokiem a ja ich nawet w najmniejszych planach nie umieszczałem. W końcu jednak w nie dotarłem. Gdzie? Czytajcie dalej 😊

Urlopowo - skrótowo z czasów pandemi.

Obraz
 W tym roku urlop to było coś tak długo wyczekiwane...jak nigdy. 

Krótki spacer na koniec lata.

Obraz
 Znów poranki są chłodne...to znak, że po lecie, tuż tuż jesień. To dobrze, bo to moja ulubiona pora roku. Choć jeszcze za upałami nie raz zatęsknię. O takich, jak w ostatnie dni wakacji towarzyszyły nam podczas krótkiej wycieczki.

Niski Beskid, ale w Sudetach i polskie Toledo na koniec 😉

Obraz
Za szybą mijają kolejne kilometry, a za mną budzi się dzień, a przede mną przygoda. Tak najczęściej wyglądają moje wycieczki, jednak nie tym razem 😉 Zgadza się tylko kierunek, w którym jadę, jednak wschód już dawno minął...wpływ na to miało na pewno wczorajsze zejście, a raczej zbiegnięcie z Kudłaczy, ucieczka przed strzyżakami, które nas masowo atakowały i bolące mięśnie nóg, oraz kolega, z którym się wybraliśmy na wycieczkę. Nie chciałem go w środku nocy wyrywać ze snu 😉 Gdzie jedziemy?

Upalna niedziela w górach.

Obraz
Lipiec roku 2019 to był miesiąc urlopowy, choć udało mi się też pojechać na wycieczkę w  Sudety  . W roku obecnym liczyłem na powtórkę, na to, że odwiedzę nowe pasmo sudeckie. I takie były pierwotne plany na niedzielę...

Cementownia Grodziec.

Obraz
Czasem los płata figle, czasem samemu się coś takiego robi. I tak właśnie stało się w niedzielę. Będzie to kilka zdjęć, z miejsca, obok którego wielokrotnie przejeżdżałem, o którym słyszałem sporo, a zdjęć czy filmików też się naoglądałem trochę. Cementownia w Grodźcu.

Najwyższe szczyty polskich pasm i same pasma górskie

Obraz
Czyli mój spis w jakich górach byłem, z krótką wzmianką ile razy.  Post będzie raz na jakiś czas uaktualniany, tzn po odwiedzeniu nowego miejsca. Po wstępnym zainteresowaniu się córki, czymś zwanym Koroną Gór Polskich, po analizie różnic, skoro mam na liście Góry Sanocko-Turczańskie (których Korona nie uwzględnia), dorzucam również kolejne mezoregiony, do mojej listy. Moją listę układam według najwyższych szczytów pasma do najniższego pasma (w kwietniu 2023 roku, w końcu uporządkowałem kolejność). Gdzieś pod Bulą pod Rysami. Skąd zrobiłem odwrót...  😉

Zamek w Będzinie i kirkut, oraz odwiedziny w Żorach - długo weekendowe ale krótkie wycieczki.

Obraz
W czerwcowe święto, korzystając z wolnego podjechaliśmy na krótki spacer, blisko domu, bo na wzgórze w Będzinie, by zwiedzić zamek oraz pospacerować po okolicy.

Śladem historii i dolin, czyli w Niskim Beskidzie.

Obraz
Przez cały tydzień, dzień po dniu, a nawet dwa-trzy razy dziennie, wchodziłem na strony różnych prognoz pogodowych. Pierwsze prognozy, te tydzień wcześniej mówiły o deszczowym dniu, potem zrobiło się jednodniowe okno pogodowe, które jednak przesunęło się na sobotę, a prognozy na niedzielę, zaczęły pokazywać burze. Cały dzień, potem popołudniu i potem...to samo. Jedna, jedyna pokazywała, ta na której od lat najbardziej się opieram, w sobotę, że burzę będą, ale po 15tej. Decyduje się mimo to pojechać, z nastawieniem, na spędzenia całego dnia w górach i zejściu w porze zachodzącego słońca, więc biorę przeciwdeszczową kurtkę. Jak sądzicie, zlało mnie?

Zamek Pilcza.

Obraz
Dziś pojechaliśmy pochodzić po lasach jurajskich, polach, pooglądać skały, jaskinie i zamek.

Góra Bordowicza - DG kawałek szlakiem Metalurgów.

Obraz
Od kilku lat chodzi mi po głowie przejście szlaku Metalurgów, który biegnie z Maczek (Sosnowiec) do Gołonoga (Dąbrowa Górnicza). Dziś przejdę nim kilka kilometrów, w obrębie Dąbrowy Górniczej. Pierwszy odcinek, z Maczek przeszedłem kilka lat temu ( Maczki - Cieśle w Sosnowcu ), a o szlaku dowiedziałem się wchodząc na Wzgórze Gołonoskie, gdy przy ścieżce zobaczyłem czarny szlak.

A nie mówiłem? To Beskid Ostry!

Obraz
Tradycyjnie, gdy tylko zaczynam myśleć nad wyjazdem w góry, piękne prognozy pogodowe w ostatnim momencie odwracają się ode mnie. Tak również jest i tym razem... Więc i my zmieniamy o godzinę wcześniej wyjazd, by zdążyć przed prognozową burzą popołudniu.

Jak stracić serce do Tatr? Wspomnienie z 2015roku.

Obraz
Niby rok później pojechałem na Siwy Wierch...niby w planach były jeszcze Tatry, ale to własnie na tej wycieczce coś we mnie pękło. A zaczęło się dość dobrze. Rodzina siedzie w górach, ja pracuję, ale mam wolną sobotę, po weekendzie nawet są w planach 3 dni rundy po Tatrach. Rano rzucam koledze hasło, że chyba pojadę na wieczór w Tatry, by z rana ruszyć wyżej. Kolega odpisuje, a może zamiast jechać wieczorem, to pojechać tak, by wcześnie z rana być już pod szlakiem?

Pustynia Błędowska od Czubatki.

Obraz
Budzimy się rano, za oknem słońce. W planach góry. Ale kurcze zimno jest...więc zjadamy na spokojnie śniadanie i po nim zaczynamy się zastanawiać, gdzie jechać. Zimno i brak miejsc do zjedzenia obiadu, brak zapasów kiełbasek na ognisko (plus urlopowa niewiedza, że to niedziela handlowa), powoduje, że na hasło Pustynia, zmieniamy plany. W końcu ileż można łazić po górach ;)

Wiosna w buczynie, część druga.

Obraz
Spacerów ciąg dalszy. Rodzinie spodobały się zdjęcia z buczyny, więc po obiedzie decyzja, jedziemy. Czym się będzie różnić? Zakładam dziś tele-obiektyw i trochę spłaszczę perspektywę. No i jesteśmy wcześniej, więc jest inne światło, zresztą słońce dziś takie zamglone...